header

Pradawne Zboża


ISM2018

PSC_2018

cream117

Donut ‒ słodka ikona Ameryki

Artykul

Od blisko 80 lat pierwszy piątek czerwca w Stanach Zjednoczonych jest obchodzony jako Narodowy Dzień Donuta. Ten charakterystyczny wypiek zdobył nie tylko Północną Amerykę ‒ od lat podbija cały świat. Warto go poznać bliżej.

Liczy sobie grubo ponad 200 lat, choć historycy żywienia jego pierwowzorów doszukują się w starożytności (to wtedy zaczęło się smażenie ciast w gorącym oleju). Krótka definicja podaje, że jest wyrobem cukierniczym powstałym na bazie ciasta drożdżowego, smażonym w głębokim tłuszczu. Do Ameryki kuzyn polskiego pączka trafił prawdopodobnie za pośrednictwem imigrantów z Holandii i był wówczas nazywany olykoeks (‘ciastko smażone w tłuszczu’). Wtedy nie miał jednak charakterystycznej dziurki w środku. Wzięła się ona najprawdopodobniej z łakomstwa Amerykanów i ich zamiłowania do dużych rozmiarów.

Na pomysł pączka z dziurką miał w 1847 roku wpaść Hanson Gregory ‒ 16-letni wówczas chłopak, który pływał jako pomocnik na żaglowcach. Niezadowolony z jakości serwowanych pączków, które ‒ ze względu na duży rozmiar ‒ często były niedosmażone i zakalcowate w środku, wymyślił ich inny kształt. Pomysł miała podchwycić jego matka, Elisabeth, która przygotowała takie ciastka, dodając do nich jeszcze cynamon, skórkę pomarańczową i orzechy. To oczywiście jedna z opowieści, bo kilkadziesiąt lat później wniosek o opatentowanie takiego produktu wniósł do stosownych władz niejaki John Blondel. Nie wdając się jednak w historyczne zawiłości, warto podkreślić, że trudne w pisowni słowo „doughnut” pojawiło się w Stanach Zjednoczonych już na początku XIX wieku. Prawdziwą karierę zaczęło jednak robić w drugiej połowie następnego stulecia. Wtedy też zostało uproszczone i skrócone. Dziś wyraz „donut” jest popularny i rozpoznawalny na całym świecie.

Amerykański sen

Donut to nie tylko smakowita przekąska, która towarzyszy Amerykanom od świtu do zmierzchu, czyli od śniadania do kolacji. To także symbol amerykańskiego snu, mitu o karierze od pucybuta do milionera. W tym przypadku milionerem był William Rosenberg.

Rodzice Billa przybyli do Ameryki z Europy Wschodniej. Jego ojciec Nathan prowadził niewielką cukiernię w Bostonie. W czasach wielkiego kryzysu rodzinę dopadły problemy finansowe, a młody William musiał zakończyć edukację na ośmiu klasach i ruszyć do pracy, by pomóc w utrzymaniu najbliższych. Mając 17 lat, trafił do firmy, która prowadziła objazdową sprzedaż lodów. Zaczynał od zwykłego sprzedawcy, by po czterech latach awansować na jednego z kluczowych menedżerów. Nadzorował produkcję i sprzedaż, zarządzał flotą kilkudziesięciu samochodów-chłodni. To wtedy zdobył bezcenne doświadczenie w handlu żywnością, które spożytkował tuż po wojnie.

W 1948 roku ruszył z własnym biznesem. Do posiadanego 1,5 tysiąca dolarów dołożył pożyczony tysiąc i otworzył firmę, która dostarczała kawę i przekąski robotnikom w fabrykach na obrzeżach miasta. Młody przedsiębiorca szybko dorobił się 200 wózków cateringowych i 25 punktów sprzedaży. Analizując dane, zauważył, że ponad 40 procent jego przychodów pochodzi ze sprzedaży kawy i popularnych donutów. Tak powstał pierwszy lokal serwujący świeżo parzoną kawę i świeżo smażone pączki. W 1950 roku pojawiła się po raz pierwszy nazwa „Dunkin’ Donuts”. Lokal oferował aż 55 różnych donutów (konkurencja serwowała wtedy tylko pięć podstawowych), jeden pączek kosztował 5 centów, a kubek kawy ‒ 10 centów.

Pomysł Rosenberga okazał się strzałem w dziesiątkę. Po pięciu latach powstała pierwsza franczyza, a po kolejnych dziesięciu w Stanach Zjednoczonych pod szyldem „Dunkin’ Donuts” działało już 100 lokali. Dziś w 45 krajach świata jest ich ponad 12 tysięcy. Długookresowe plany firmy zakładają osiągnięcie 17 tysięcy lokali.

Nie tylko miliardowy interes

Ale donuty to nie tylko domena sieci cukierni założonej przez Rosenberga. Amerykańskie pączki są cukierniczym symbolem USA, ikoną kraju. Według analityków rynku wartość sprzedaży donutów w USA wynosi blisko 3 miliardy dolarów. A Amerykanie co roku konsumują blisko 10 miliardów pączków z dziurką. Co ciekawe statystyki podają, że najwięcej sztuk „na głowę” zjadają jednak Kanadyjczycy.

Amerykańskie pączki są obecne w popkulturze, przewijają się w filmach. W ten sposób trafiały na zagraniczne rynki. Ich obraz wyprzedzał realną obecność. Wizerunek charakterystycznego ciastka kreował popyt i rozbudzał apetyty, budował rynek.

Trudno dziś zliczyć donutowe wersje. Jest ich mnóstwo i co roku pojawiają się nowe. Producenci prześcigają się w innowacyjności, zaskakują oryginalnymi połączeniami dodatków. Donuty żyją, mają się świetnie i mimo swej kaloryczności nie tracą na atrakcyjności.

Nie dziwi więc, że mają swoje święto. W Stanach Zjednoczonych Narodowy Dzień Donuta jest co roku obchodzony w pierwszy piątek czerwca. Nawiązuje do tradycji Dnia Doughnuta, który po raz pierwszy był celebrowany w 1938 roku. Wówczas miał upamiętnić zaangażowanie wolontariuszek Armii Zbawienia, które w latach I wojny światowej serwowały pączki amerykańskim żołnierzom walczącym w Europie. Słodkie ciastka miały im przypominać odległy dom, łagodzić trudy walk i gorycz rozłąki. Tak, słodki przysmak nabrał patriotycznego wymiaru i wpisał się w historię amerykańskiej armii.

· Pierwszą maszynę do produkcji donutów stworzył w 1920 roku Adolf Levitt. W latach 30. XX wieku sprzedaż tysięcy egzemplarzy tego urządzenia przynosiła mu 25 milionów dolarów rocznie.

· W 1954 roku w telewizyjnej reklamie donutów (firmy Southern Made Doughnuts) wystąpił Elvis Presley.

· Najdroższy donut był wart 1110 funtów (około 5500 złotych). Powstał w firmie Krispy Krem. Pokryty był białą czekoladą i jadalnymi diamentami, a jego nadzienie stanowiła żelka z szampana Dom Perignon z płatkami 24-karatowego złota. Najsłynniejszym miłośnikiem donutów jest chyba Homer Simpson, jeden z bohaterów popularnej kreskówki Simpsonowie.

· W 2014 roku Dominique Ansel (w tym roku uznany za najlepszego cukiernika świata – World’s Best Pastry Chef) stworzył autorskie połączenie croissanta i donuta – ciastko, które nazwał cronut. Pomysł pochodzącego z Francji nowojorskiego cukiernika okazał się prawdziwym hitem.

AMERICAN SWEETS

To koncept firmowany przez CSM BAKERY SOLUTIONS oferujący piekarzom i cukiernikom pełną gamę wysokiej jakości produktów do wypieku słodkości o tradycyjnym smaku, strukturze i doznaniach autentycznych amerykańskich specjałów. Dzięki łatwości użycia i wszechstronności stanowią one doskonałą podstawę do stworzenia wyjątkowo pysznych wyrobów o amerykańskim charakterze.

Podaj adres e-mail, aby otrzymywać informacje na temat nowości na stronie*

X "Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Agencja Mediowo-Konsultingowa ZOOM Spółka Cywilna Barbara Zając, Grzegorz Olma, Newslettera z informacjami związanymi z Serwisem www.wpiekarni.pl i zamieszczonymi w jego ramach informacjami handlowymi.

© 2017 - ZOOM Agencja Mediowo-Konsultingowa B.Zając, G.Olma

Created by Nubsoft - Make IT Simple