header

Pradawne Zboża


ISM2018

PSC_2018

cream117

Upadek piekarni w Łowiczu

Artykul

Wadliwe piece piekarskie, które miały zapewnić obsługę intratnego kontraktu, stały się przyczyną upadku nowoczesnego zakładu produkcyjnego. Inwestor decydując się na leasing kosztownych urządzeń, znalazł się w prawdziwym pacie. Oto historia z gatunku nieprawdopodobnych.

Zbigniew Marat w piekarskim biznesie obecny jest od kilkunastu lat. Z powodzeniem prowadził szereg inwestycji i przedsięwzięć produkcyjnych. Kiedy należąca do kierowanej przez niego spółki Marel piekarnia w Dębowej Górze koło Skierniewic osiągnęła maksimum możliwości produkcyjnych, zdecydował się na budowę nowej, drugiej piekarni. Zlokalizował ją w Łowiczu.

Piekarnia ?szyta na miarę?

? Od początku zakład ten projektowany był pod kątem realizacji kontraktu, jaki mieliśmy z firmą Jeronimo Martins Polska, która jest właścicielem sklepów Biedronka ? opisuje sytuację Zbigniew Marat. ? Zaopatrywaliśmy w pieczywo kilkadziesiąt placówek w województwie łódzkim i mazowieckim. W Łowiczu powstał zakład produkujący chleb i bułki oraz pieczywo gatunkowe w różnych asortymentach, zamawianych przez biznesowego partnera .

Korzystny kontrakt, z dużym, ale też wymagającym odbiorcą, w całości zabezpieczany miał być przez placówkę w Łowiczu. Na podstawie swych zawodowych doświadczeń Marat zaplanował maksymalnie optymalny system produkcji. Jego kluczowym elementem miały być nowoczesne piece termoolejowe czeskiej firmy Kornfeil.

? W oparciu o dotychczasowe doświadczenie, liczne rozmowy z dostawcami i kolegami z branży zdecydowałem się na sprzęt z tak zwanej średniej półki ? mówi Zbigniew Marat. ? Pewnym ryzykiem podjętym zarówno przez producenta, jak i przeze mnie było wybranie unikalnego, niestosowanego dotąd rozwiązania, jakim był piec 15poziomowy. Producent zapewniał mnie jednak, że nie widzi większych problemów w jego przygotowaniu i zainstalowaniu w naszej piekarni .

Prototypowy piec o powierzchni wypiekowej 65 metrów kwadratowych powstał specjalnie dla firmy Marel. Była to wyjątkowa w skali europejskiej konstrukcja, gdyż żaden z producentów pieców nie zdecydował się do tej pory na stworzenie 15-poziomowego giganta.

Jak dziś wspomina Zbigniew Marat, urządzenie to bez większych perturbacji pracowało przez blisko rok. Systematycznie było doglądane przez serwisantów producenta, którzy na bieżąco starali się regulować jego podstawowe ustawienia, które miały optymalizować jego pracę. Można bez przesady powiedzieć, że nowatorski piec był prawdziwym sercem nowoczesnej piekarni, gdyż obsługiwał ponad 80 procent jej bieżącej produkcji. W ciągu dnia wypiekał chleb, a nocą odpiekał bułki.

Pierwsze problemy pojawiły się w drugim półroczu jego użytkowania. Przy kolejnych pracach serwisowych usunięto obudowę pieca, a oczom zaskoczonych pracowników ukazała się ogromna korozja sytemu wodno-parowego. Sytuacja zaskoczyła użytkownika i producenta urządzenia. Zaczęto szukać rozwiązania problemu. Zdecydowano się na wymianę instalacji doprowadzającej parę i wodę do wszystkich komór na instalację nierdzewną. Zmiana ta wymagała jednak znaczącej ingerencji i wiązała się z kilkutygodniowym wyłączeniem pieca z eksploatacji.

By utrzymać ciągłość produkcji i wywiązać się z kontraktu z Jeronimo Martins, właściciele spółki Marel zdecydowali się na zakup i na instalację drugiego takiego samego pieca, który docelowo planowany był w tej piekarni. Decyzja była więc realizacją założonych zamierzeń, choć przez okoliczności została nieco przyspieszona.

Po trzech tygodniach zakończono naprawę pierwszego pieca i przez kolejne miesiące oba urządzenia codziennie wypiekały kolejne dziesiątki ton pieczywa sprzedawanego w okolicznych Biedronkach. Ale jako że nieszczęścia chodzą parami, po kolejnych sześciu miesiącach także drugi piec zaczęły trapić te same przypadłości. Korozja, rozszczelnienia instalacji, konieczność wyłączania poszczególnych komór. Do Łowicza kolejny raz przyjechali przedstawiciele czeskiego producenta i jego polskiego dystrybutora, którzy na miejscu przyznali, że w warunkach zakładu piekarskiego nie są w stanie skutecznie usunąć pojawiających się wad konstrukcyjnych. Zdecydowano, by 15-poziomowego giganta zabrać z powrotem do firmy producenckiej. Drugi piec wrócił do Czech.

Efekt domina

Perypetiom związanym z funkcjonowaniem potężnych pieców w piekarni Marel z niepokojem przyglądali się przedstawiciele Jeronimo Martins.

? Piekarnia była stale audytowana przez kontrahenta ? mówi Zbigniew Marat. ? W naturalny więc sposób odbiorca naszej produkcji stał się świadkiem wszystkich zawirowań technologicznych. Zaczęły się pytania o stabilność dostaw, powtarzalność produkcji i jej jakość, słowem o możliwość dotrzymania warunków kontraktu .

Pojawił się efekt domina. Jeden upadający element pociągnął za sobą kolejny, a ten następne. W sierpniu 2013 roku sieć Biedronka wypowiedziała umowę w zakresie połowy zamówienia, rok później całkowicie zrezygnowała z usług firmy Marel. Zakład stworzony pod obsługę intratnego kontraktu został bez odbiorcy swej produkcji. To zapowiadało kolejne odsłony dramatu.

? W zakładzie w Łowiczu pracowało 179 osób. Większość z nich musiałem zwolnić. Około siedemdziesiąt osób znalazło pracę w Dębowej Górze. Łowicka produkcja została zamknięta ? przyznaje ze smutkiem Marat.

Dziś zakład w Łowiczu jest zamknięty na głucho. W nowoczesnej, liczącej trzy tysiące metrów kwadratowych hali stoi jeszcze sporo sprzętu. Jest tu jeden z prototypowych pieców, instalacja silosowa (zresztą też z wadami), drobniejsze urządzenia. Część oklejona jest pieczęciami komornika. Bo historia łowickiej piekarni nie ma jeszcze happy endu.

Pułapka leasingu

Znacząca część inwestycji związanej z nowym zakładem produkcyjnym spółki Marel finansowana była poprzez leasing. Taka formuła stosowana jest powszechnie i uchodzi za bezpieczną. Stosowna umowa między leasingobiorcą a leasingodawcą w przekonaniu wielu inwestorów gwarantuje prawa i obowiązki obu stron. Zbigniew Marat przekonał się, że nie do końca tak jest.

? Kupując oba piece, świadomie zdecydowałem się na leasing ? wspomina Zbigniew Marat. ? Umowę podpisałem z firmą Raiffeisen Leasing Polska. Wcześniej zrealizowałem z nimi około czterdziestu umów na kilkadziesiąt milionów złotych. Mam więc swoją historię leasingową, nie jestem anonimowym klientem ani osobą bez biznesowego doświadczenia. Przez leasingodawcę zostałem potraktowany w sposób bezlitosny. Okazało się, że jako strona umowy leasingowej nie mam żadnych praw .

Brak produkcji w łowickiej piekarni skutkował brakiem przychodów. Firma przestała więc spłacać należności leasingowe, z których wywiązywała się wcześniej bez zastrzeżeń. Kwestią czasu było więc wypowiedzenie umowy leasingu i zażądanie przez leasingodawcę spłaty całej należności. Powstał swoisty pat oraz konflikt pomiędzy spółką Marel i firmą leasingową.

Formalnym właścicielem wadliwych pieców jest leasingodawca, bo kupił je od producenta. Piekarnia w Łowiczu jako leasingobiorca je tylko użytkowała. Kiedy przestały funkcjonować, Zbigniew Marat został na tak zwanym lodzie. Musi zapłacić za sprzęt, który ze względu na wady nie może pracować.

? Leasingodawca nie egzekwował od producenta urządzeń ich naprawy czy wymiany w ramach gwarancji ? mówi Zbigniew Marat. ? Nie skorzystał z ubezpieczenia producenta ani też ubezpieczenia leasingu, które przez wiele miesięcy opłacałem. Po prostu wypełnił i przedłożył mi weksle gwarancyjne na blisko pięć i pół miliona złotych, przy czym do tej pory nie dostałem uzasadnienia czy wyliczenia tej kwoty.

Formalnoprawnych zastrzeżeń do umowy leasingu i jej rozwiązania spółka Marel ma więcej. Obecnie trwa prawny i sądowy spór, w który zaangażowane są obok stron konfliktu także kancelarie komorników, prokuratura i sądy. Sprawa zapowiada się na długie lata, a jej rozstrzygnięcie pozostaje kwestią otwartą.

Grzegorz Olma

Podaj adres e-mail, aby otrzymywać informacje na temat nowości na stronie*

X "Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Agencja Mediowo-Konsultingowa ZOOM Spółka Cywilna Barbara Zając, Grzegorz Olma, Newslettera z informacjami związanymi z Serwisem www.wpiekarni.pl i zamieszczonymi w jego ramach informacjami handlowymi.

© 2017 - ZOOM Agencja Mediowo-Konsultingowa B.Zając, G.Olma

Created by Nubsoft - Make IT Simple